Podobnie jak Res Varia i z tych samych powodów ostatnio bardzo mało siedzę przed komputerem. Zaglądam czasem na sąsiednie blogi, ale nie bardzo miałam kiedy tutaj coś napisać. Tak więc w pokoju piętrzy się coraz więcej pudeł, pies się smętnie przygląda bo już wie dobrze co to oznacza. W końcu przeżył już z nami dwie [...]
Archive for the ‘office’ Category
kolorowy zawrót głowy
Posted in oblicza Toronto, office, rozmaitości, z zycia wzięte on December 14, 2008 | 1 Comment »
spotkanie na przystanku
Posted in oblicza Toronto, office, z zycia wzięte on November 19, 2008 | 5 Comments »
Stałyśmy sobie z E. wczoraj na przystanku tramwajowym i przytupując z zimna czekały na pojawienie się pojazdu. Nagle gdzieś z tyłu ktoś zawołał moje imię. Najpierw myślałam, że mi się wydawało, ale kiedy wołanie się powtórzyło, obejrzałam się za siebie, w końcu nie jest to bardzo popularne imię tutaj. Kiedy się odwróciłam, stanęłam twarzą w [...]
widok
Posted in oblicza Toronto, office, z zycia wzięte, świat w obiektywie on September 28, 2008 | Leave a Comment »
Oj długi był to tydzień a następny zapowiada się niemniej szalenie. W piątek wzięłam do pracy apart żeby zrobić kilka zdjęć z wysokości, ale zanim zabrałam się do dzieła to się pogoda zepsuła i jakoś tak się musiałam spieszyć więc nie wyszło tak jak wyjść miało. Poza tym szyby są brudne i do tego światło [...]
w razie pożaru…
Posted in oblicza Toronto, office, z zycia wzięte on September 21, 2008 | 4 Comments »
Czwartek, 18 września 2008
Od rana wszyscy w firmie czekali z napięciem na zapowiadany fire drill czyli alarm przeciwpożarowy. Wiadomo było że będzie w czwartek, do południa, ale nie podano dokładnej godziny. Za to przekazano nam dokładne instrukcje gdzie mamy iść po wyjściu z budynku, kto co ma robić, gdzie mają się zbierać osoby, które [...]
Toronto na zielono
Posted in Ontario, oblicza Toronto, office, rozmaitości, z zycia wzięte on August 23, 2008 | 8 Comments »
Za każdym razem jak segreguję śmieci przed ich wyniesieniem przeraża mnie ilość jaką produkujemy. No bo woda nieco gazowana (Nałęczowianka albo Staropolanka najczęściej), soki, puszki, mleczne kartony, śmietanka, jogurcik itp itd. Zbiera się tego cała sterta i trzeba skrupulatnie odzielać papier od szkła i plastików. W prywatnych domach są też tzw. green bins czyli [...]
co niosą ze sobą tygodnie wakacji
Posted in oblicza Toronto, office, rozmaitości, z zycia wzięte on August 20, 2008 | 3 Comments »
Nie wiem jak i kiedy mineła już połowa sierpnia… My się smucimy, ale znam takich którzy radośnie zacierją ręce. A właściwie to nie takich a takie – koleżanki z pracy. Trzeba przyznać, że się im nie dziwię. W sytuacji kiedy się jest pierwszym pokoleniem emigracji, nie ma się na miejscu babć, ciotek ani kuzynek, a [...]
Dzień Asystentki
Posted in office, rozmaitości, z zycia wzięte on April 28, 2008 | 3 Comments »
W środę nasza firma obchodziła Dzień Asystentki. Mimo, że juz dobre kilka lat pracuje w tym fachu, po raz pierwszy dowiedziałam się o tym dniu nie z wiadomości i internetu, że takie coś się gdzieś obchodzi, ale z maila zapraszającego wszystkich pracujących w tej roli w naszej firmie na śniadanie serwowane przez szefostwo. Już samo [...]
nowości
Posted in oblicza Toronto, office, rozmaitości on December 9, 2007 | 2 Comments »
Kiedy przyjechaliśmy do Toronto, wysłałam moje CV do różnych miejsc, począwszy od kawiarni a kończąc na firmie prawniczej w której ostatecznie wylądowałam. Byłam na różnych rozmowach w różnych miejsach i zupełnie niespodziewanie zagrzałam miejsce akurat tutaj. Udało mi się, że potrzebowali kogoś kto zna polski i angielski i do tego umie się poslugiwac komputerem. [...]
kolejny taki dzień
Posted in office on November 21, 2007 | Leave a Comment »
Nad biurem wisi ciężka atmosfera, tylko czekam aż się rozpęta większa burza. M. siedzi za swoim biurkiem i albo narzeka na syna, albo na byłego męża, albo na obecnego partnera, albo na wszystko na raz i do tego też jęczy i narzeka że jakaś chora jest. P. odchodzi od przyszłego tygodnia, więc jest radosna i [...]




